Szkodliwe

geny

Gekon lamparci lemon frost o bladożółtym ubarwieniu powiązanym ze zwiększonym ryzykiem nowotworów

Dobrostan zwierząt jest wyznacznikiem odpowiedzialnej hodowli i opieki. Poprzez identyfikowanie szkodliwych, dziedzicznych cech i unikanie ich utrwalania społeczność terrarystyczna pokazuje, jak działa skuteczna samoregulacja. Charles Thompson ze stowarzyszenia Reptile and Exotic Pet Trade Association wyjaśnia, w jaki sposób REPTA wyznacza kierunek działań w tym zakresie.

Charles Thompson ze stowarzyszenia Reptile and Exotic Pet Trade Association (REPTA)

Podsumowanie

Selektywna hodowla gadów doprowadziła do powstania wielu zdrowych i wizualnie charakterystycznych morf, jednak niektóre dziedziczne cechy są powiązane z poważnymi problemami dobrostanowymi. Polityka REPTA dotycząca szkodliwych genów identyfikuje morfy związane z problemami takimi jak zaburzenia neurologiczne, zwiększone ryzyko nowotworów czy podatność skóry na uszkodzenia, rekomendując, aby zwierzęta te nie były rozmnażane ani sprzedawane. Przykładami są spider u pytona królewskiego, silkback u agamy brodatej oraz lemon frost u gekona lamparciego.

Społeczność terrarystyczna coraz częściej traktuje dobrostan zwierząt priorytetowo poprzez samoregulację, gromadzenie dowodów oraz odpowiedzialne praktyki hodowlane. Choć formalne badania naukowe dotyczące morf gadów są nadal ograniczone, doświadczeni hodowcy, rozmnażający i lekarze weterynarii pomogli zidentyfikować problematyczne linie i ograniczać ich dalsze rozpowszechnianie. Artykuł podkreśla, że odpowiedzialna terrarystyka opiera się na edukacji, etycznych decyzjach hodowlanych oraz gotowości do zapobiegania utrwalaniu szkodliwych cech genetycznych w obrębie hobby.

Dobrostan przede wszystkim

Hodowcy gadów przez dziesięciolecia udoskonalali warunki utrzymania, poprawiali żywienie, rozwijali technologie ogrzewania i oświetlenia oraz dzielili się wiedzą, która zrewolucjonizowała standardy w całym hobby. Obecnie coraz większy nacisk kładzie się na problem szkodliwych genów. REPTA opracowała politykę dotyczącą szkodliwych genów (Deleterious Genes Policy), która wskazuje odmiany morfologiczne wykazujące geny negatywnie wpływające na dobrostan zwierząt. Dokument ten spotkał się z szerokim uznaniem grup hodowców i lekarzy weterynarii na całym świecie.

Czym są szkodliwe geny?

Większość z nas zna pojęcie morf — są to gady i płazy wykazujące genetycznie dziedziczone różnice w ubarwieniu, wzorze lub obu tych cechach jednocześnie. Mogą to być formy albinotyczne, pręgowane, pozbawione wzoru lub dowolne inne wizualnie charakterystyczne odmiany. Czasami takie niezwykłe zwierzęta spotyka się w naturze, a innym razem pojawiają się w hodowlach prowadzonych przez człowieka. W obu przypadkach są niezwykle rzadkie i wysoko cenione przez entuzjastów zajmujących się ich rozmnażaniem. Pożądane cechy są następnie utrwalane poprzez hodowlę liniową, aby uzyskać potomstwo również wykazujące daną charakterystyczną cechę.

To część procesu „udomowienia”, który sprawia, że zwierzęta stają się bardziej pożądane lub lepiej przystosowane do życia z ludźmi i w większości przypadków był to proces korzystny zarówno dla ludzi, jak i dla samych zwierząt. Przykładowo obserwowaliśmy działanie selekcji hodowlanej u psów, gdzie utrwalano cechy przydatne do określonych zadań lub szczególnie atrakcyjne cechy wyglądu, u bydła hodowanego pod kątem większej wydajności mlecznej czy u owiec selekcjonowanych ze względu na rodzaj i ilość produkowanej wełny. W przypadku gadów proces udomowienia niemal zawsze ma na celu uzyskanie zwierząt o atrakcyjnych cechach wizualnych i w zdecydowanej większości przypadków te efektowne morfy są całkowicie zdrowe.

Jednak w niewielkiej liczbie przypadków problematyczny (czyli szkodliwy) gen może być ściśle powiązany z atrakcyjną cechą wizualną, prowadząc do negatywnych skutków wpływających na zdrowie, funkcjonowanie lub dobrostan zwierzęcia. Może to objawiać się zaburzeniami koordynacji, zwiększoną podatnością skóry na uszkodzenia, dysfunkcjami metabolicznymi lub podwyższonym ryzykiem nowotworów. A gdy taka wada zostaje rozpoznana, praktycznie wszyscy zgadzają się, że dalsze rozmnażanie takiego morfu przestaje być akceptowalne.

Gekon orzęsiony obok pytona królewskiego piebald, ilustrujące selektywnie hodowane morfy gadów z dziedzicznymi cechami ubarwienia i wzoru
Dr Stefan K Hetz, biolog i zoolog specjalizujący się w badaniach nad udomowieniem i hodowlą ekstremalną

Udomowienie a ewolucja

Dr Stefan K Hetz jest biologiem i zoologiem związanym z niemieckim stowarzyszeniem branży zoologicznej Zentralverband der Heimtierbranche e.V. (ZZF). Doradza decydentom politycznym w Niemczech i całej Europie oraz prowadzi badania nad udomowieniem i hodowlą ekstremalną.

„Za każdym razem, gdy ludzie rozmnażają zwierzęta pod kątem określonych cech, dokonują selekcji cech, które chcą widzieć w przyszłych pokoleniach. Udomowienie psów rozpoczęło się na przykład około 10 000 lat temu i tak naprawdę nigdy się nie zakończyło. Nawet dziś rasy psów nadal ewoluują w nowe formy pod opieką człowieka. Proces ten bardzo różni się od tego, co dzieje się w naturze. W środowisku naturalnym, jak zauważył Darwin, rozmnażanie jest kształtowane przez presję środowiskową. Przetrwanie faworyzuje osobniki najlepiej przystosowane lub najbardziej odporne. To właśnie ewolucja. Kiedy ludzie przejmują kontrolę nad tym procesem, cechy zwierzęcia przestają być kształtowane głównie przez presję natury, a zaczynają przez ludzkie preferencje. Wystarczy porównać wilka, przodka współczesnego psa, z chihuahuą, pudlem lub inną rasą, aby dostrzec ogrom tej transformacji. Zwierzęta te nie przypominają już swoich przodków. Poprzez udomowienie hodowcy wybierają cechy, które uważają za atrakcyjne — niezależnie od tego, czy chodzi o psy, gady, ryby czy płazy. Mogą preferować dłuższe płetwy, dziecięcy wygląd pyska z dużymi oczami, krótszą czaszkę lub szczególnie atrakcyjny wzór na skórze. Samo w sobie nie musi to być niczym złym. Problem zaczyna się wtedy, gdy udomowienie przekracza granicę i przeradza się w hodowlę ekstremalną. Dzieje się tak, gdy cecha wzmacniana poprzez selektywną hodowlę zostaje rozwinięta do stopnia szkodliwego dla dobrostanu zwierzęcia albo jest genetycznie powiązana z wrodzonymi problemami zdrowotnymi. Takie przypadki zwykle określa się mianem ‘ras ekstremalnych’, a w społeczności terrarystycznej — ‘szkodliwych genów’.”

Przykłady szkodliwych genów

Morf spider u pytona królewskiego powiązany z problemami neurologicznymi i zaburzeniami koordynacji
Gekon lamparci lemon frost powiązany ze zwiększonym ryzykiem łagodnych i złośliwych nowotworów

Spośród tysięcy dostępnych morf gadów istnieje kilka wyraźnych przykładów odmian uznawanych za problematyczne. Najbardziej znanym jest morf spider u pytona królewskiego. Oprócz atrakcyjnego wzoru gen spider powoduje również drżenia ciała, trudności z odwracaniem się do prawidłowej pozycji oraz problemy z precyzyjnym atakowaniem ofiary. U niektórych osobników objawy wydają się mniej nasilone niż u innych, jednak związek między tym genem a problemami neurologicznymi jest dobrze znany w środowisku hodowców. Większość osób uważa, że rozmnażanie spider ball pythonów jest nieuzasadnione, zwłaszcza że istnieje wiele innych atrakcyjnych i bezpiecznych morf.

Innym dobrze znanym przykładem szkodliwej genetyki są silkbacki u agam brodatych. Silkbacki powstają poprzez skrzyżowanie dwóch osobników leatherback. Drobnołuskowy morf leatherback jest stabilny, jednak problem pojawia się przy łączeniu dwóch takich osobników, co prowadzi do uzyskania morfu silkback całkowicie pozbawionego łusek. U pustynnego gatunku, jakim jest agama brodata, struktura skóry odgrywa kluczową rolę w ochronie przed czynnikami środowiskowymi, dlatego brak łusek u silkbacków prowadzi do problemów dobrostanowych, które są całkowicie zbędne.

Morf lemon frost u gekona lamparciego stanowi inny rodzaj problemu. Gen ten wiąże się z wykładniczo zwiększonym ryzykiem występowania łagodnych i złośliwych nowotworów. Niezależnie od atrakcyjnego wyglądu takiego gekona odpowiedzialni hodowcy nie są w stanie uzasadnić dalszego rozmnażania tej odmiany.

Wdrażanie polityki REPTA

Łatwo zrozumieć, dlaczego polityka REPTA dotycząca szkodliwych genów została tak dobrze przyjęta, doceniona i wdrażana przez osoby oraz organizacje stawiające dobrostan na pierwszym miejscu, w tym stowarzyszenia terrarystyczne, organizatorów targów, organizacje działające na rzecz zwierząt oraz środowiska weterynaryjne.

Obecnie polityka obejmuje około 13 różnych morf, których REPTA rekomenduje nie rozmnażać ani nie sprzedawać. Sklepy zoologiczne należące do REPTA mają zakaz sprzedaży tych odmian i ryzykują utratę członkostwa w przypadku złamania zasad. Istnieją jednak pewne wyjątki dotyczące osobników uratowanych lub oddanych do adopcji, które mogą trafić pod odpowiedzialną opiekę doświadczonych hodowców gotowych zapewnić im opiekę przez całe życie.

Podobnie wymienione morfy nie mogą być sprzedawane na coraz większej liczbie odpowiedzialnie organizowanych targów terrarystycznych. Celem jest zapobieganie trafianiu problematycznych odmian do niedoświadczonych lub nieświadomych hodowców, którzy mogliby je dalej rozmnażać i rozpowszechniać problem. Mamy nadzieję, że poprzez wykluczenie tych morf szkodliwe geny z czasem zanikną.

Logo REPTA — Reptile and Exotic Pet Trade Association

Samoregulacja działa


Najważniejszą częścią tej historii nie jest sam fakt istnienia takich problemów. W każdej dziedzinie związanej z utrzymywaniem zwierząt pewne problemy są nieuniknione i często ujawniają się dopiero z czasem. Znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się, gdy zostaną rozpoznane. Z perspektywy środowiska terrarystycznego obraz jest tutaj budujący. Jesteśmy dumni z tego, że społeczność hodowców gadów potrafi odpowiedzialnie reagować, gdy pojawiają się podobne problemy. Doświadczeni hodowcy niemal zawsze wymieniają się obserwacjami, omawiają powtarzające się trudności i otwarcie o nich mówią, zamiast udawać, że problem nie istnieje. Dzięki temu możemy utrzymywać wysokie standardy we własnym środowisku bez ryzyka drakońskich interwencji ze strony władz.

Terrarystyka jest nadal stosunkowo młodym hobby w głównym nurcie. Nie miała jeszcze setek lat na rozwój i wyeliminowanie wszystkich problemów. To jednak stwarza szansę. Możemy uczyć się szybciej, reagować wcześniej i unikać powtarzania błędów popełnionych w innych grupach zwierząt domowych. Hodowcy gadów mogą wyciągać wnioski z hodowli psów, gdzie przesadnie wyeksponowane cechy wyraźnie doprowadziły do problemów dobrostanowych, które w niektórych środowiskach hodowlanych nadal się utrzymują. Terrarystyka może uniknąć tych problemów, a także związanej z nimi złej reputacji i nadmiernych regulacji prawnych. Właśnie tak wygląda skuteczna samoregulacja.

Agama brodata ilustrująca temat dobrostanu, samoregulacji i odpowiedzialnej hodowli gadów

Ale gdzie
są dowody?

Najlepsza opieka oparta na dobrostanie zwierząt bazuje na dowodach, jednak zarząd REPTA realistycznie podchodzi do rodzaju dostępnych danych. Wiemy, że formalna literatura naukowa dotycząca szkodliwych genów jest ograniczona i trudno się temu dziwić. Uniwersytety raczej nie przeznaczają dużych środków na badania morf gadów, dlatego środowisko terrarystyczne musi opierać się na dowodach empirycznych pochodzących od doświadczonych hodowców i rozmnażających, którzy dobrze znają te zwierzęta. Chociaż proces ten nie jest ściśle naukowy, uwzględnia fakt, że praktyczne decyzje dotyczące dobrostanu zwierząt często podejmowane są zanim literatura akademicka nadąży za obserwacjami z praktyki. Proces ten może działać również w odwrotnym kierunku — jeśli wiarygodne badania naukowe wskażą konkretny problem, informacje te mogą zostać następnie przyjęte przez hodowców i firmy jako standard dobrych praktyk.

Odpowiedzialni hodowcy postępują właściwie

Istnienie niewielkiej liczby problematycznych linii hodowlanych nie powinno prowadzić do potępienia hodowli gadów jako całości. Wręcz przeciwnie. Większość morf jest stabilna genetycznie, a większość hodowców działa odpowiedzialnie. Gdy problemy zostają zidentyfikowane, społeczność często reaguje bardzo szybko.

Przeciwnicy terrarystyki często próbują wykorzystywać takie pojedyncze problemy jako argument przeciwko całemu hobby. Nie jest to jednak wyważona interpretacja dostępnych dowodów ani przesłanie wspierane przez tę politykę. Wręcz przeciwnie — pokazuje ona społeczność zdolną do samooceny, edukacji i samoregulacji. To ogromna siła i, co ważne, rozwiązanie wyjątkowo skuteczne.

Podejście to wpisuje się również w kulturę terrarystyki, która przez dziesięciolecia konsekwentnie poprawiała standardy utrzymania i dobrostanu zwierząt, a dziś ta sama filozofia doskonalenia stosowana jest także wobec stabilności genetycznej. Hodowla selektywna musi nadążać za postępem etycznym i dobrostanowym widocznym w innych obszarach opieki nad gadami. Jest to postawa etyczna i odpowiedzialna.

Gekon grubogon afrykański symbolizujący odpowiedzialną terrarystykę i stabilną hodowlę morf

Droga naprzód

Co więc powinni robić odpowiedzialni hodowcy i rozmnażający? Jak zawsze odpowiedź brzmi: „edukuj się”. Oznacza to zrozumienie potrzeb zwierząt, które utrzymujesz, znajomość bezpiecznych połączeń hodowlanych, rozpoznawanie sytuacji, w których pojawiają się problemy dobrostanowe, oraz gotowość do odpowiedniego reagowania. Wymaga to również, aby sklepy i hodowcy dawali dobry przykład, ponieważ to właśnie oni mają największy wpływ na innych.Dr Hetz doskonale podsumowuje tę sytuację: „Ważne jest, aby nie reagować przesadnie. Nie wszystkie zwierzęta pochodzące z hodowli selektywnej mają problemy zdrowotne. Sam fakt przynależności do określonej rasy, linii czy morfu nie oznacza automatycznie, że zwierzę jest niezdrowe. Powinniśmy jednak rozmnażać wyłącznie zdrowe osobniki, które nie cierpią na choroby genetyczne.

„Kiedy jednak zostanie udowodnione, że dana rasa lub morf ma poważne problemy genetyczne, powinniśmy zadać sobie pytanie: czy naprawdę dobrym pomysłem jest dalsze rozmnażanie takich zwierząt?

„I wreszcie — nie traktuj celebrytów jako wzoru w kwestii utrzymywania zwierząt, ponieważ czasami nieświadomie promują oni szkodliwe trendy. Zamiast tego dokładnie poznaj zwierzęta, które chcesz rozmnażać, i korzystaj z porad niezależnych specjalistów lub ekspertów. W ten sposób znacznie zwiększasz szansę na uzyskanie rzetelnych informacji oraz posiadanie szczęśliwego i zdrowego zwierzęcia.”

Każda społeczność zajmująca się utrzymywaniem zwierząt, która chce zasługiwać na szacunek, musi być gotowa wyznaczać granice — a świat terrarystyki pokazuje, że potrafi to robić. Dobrostan zawsze powinien być na pierwszym miejscu. A gdy społeczność jest gotowa działać zgodnie z tą zasadą, zasługuje na uznanie. Jesteśmy dumni z podejścia środowiska terrarystycznego do eliminowania szkodliwych genów i mamy nadzieję, że inne grupy związane z utrzymywaniem zwierząt również przyjmą tę zasadę.

Pyton królewski trzymany w dłoniach hodowcy gadów, symbolizujący odpowiedzialną hodowlę i opiekę nad gadami skoncentrowaną na dobrostanie

Dowiedz się więcej o szkodliwych genach

Aby czytać więcej artykułów takich jak ten i otrzymywać nasz bezpłatny magazyn cyfrowy.

Dołącz do RRK już dziś